jurek
W 1976 r. mgr inż. Bronisław Jurek opracował album obliczeniowo - laboratoryjny „ Projektowanie kół zębatych walcowych, stożkowych i przekładni ślimakowych”, który powielony wielokrotnie przekazano do biur konstrukcyjnych przemysłu obrabiarkowego

Rodowód i rodzina. Bronisław Jurek ur. się w Skarżysku – Kamiennej 16 września 1930 r. Jego ojciec – Jan pracował w zakładach zbrojeniowych w tym mieście, jako rusznikarz. Matka Zofia z d. Niebudek prowadziła dom i zajmowała się opieką nad dziećmi. Bronek miał troje młodszego rodzeństwa: Ryszarda, późniejszego majora Wojska Polskiego i dwie siostry Zofię – zamężna Michalska i Bogusławę – zamężna Kamińska, obydwie z wykształcenia nauczycielki. Do wybuchu II wojny światowej pięcioosobowa rodzina Jurków mieszkała w miejscowości Bzin (dziś dzielnica Skarżyska – Kamiennej), gm. Bliżyn, pow. Kielce. Na początku września 1939 r., ze względów bezpieczeństwa, przeniosła się do wsi Wilki[1], gm. Góry Mokre, pow. Końskie i zamieszkała w niewielkim domu rodzinnym ojca – Jana, który spędził tu dzieciństwo i młodość. W domu mieszkali już: jego siostra Józefa z mężem Ignacym Kaczmarkiem i mama Florentyna. Rodziny podzieliły się izbami i prowadziły oddzielne kuchnie, ale dokuczliwa bieda towarzyszyła im przez całą wojnę. Głównym źródłem utrzymania 8 osób było gospodarstwo rolne o areale 6 ha,  z ziemią uprawną V i VI klasy? Mężczyźni wynajmowali się więc do różnych prac u bogatych gospodarzy, a dziesięcioletni Bronek poszedł na służbę do Antoniego Kwiatkowskiego, pochodzącego z dalszej rodziny Jurków. Dużo ryzykując, produkowali okazjonalnie samogon, który sprzedawali głównie na targu w Przedborzu. Tak przetrwali, wegetując, do lutego 1944 r., to jest do czasu, gdy Niemcy w odległości zaledwie ok. 400 m od ich domu, zaczęli budować umocnienia polowe, w skład których wchodziły: okopy, rów przeciwpancerny, zasieki z drutu kolczastego, pola minowe (te były nie dalej jak 200 m od ich posesji), a także maskowali stanowiska artyleryjskie. Bronek zabrany ze służby został skierowany przez rodziców  do obowiązkowych prac (od kwietnia do października), przy budowie owych fortyfikacji. Tu dał się poznać jako niezwykle odważny chłopiec, który nie bał się wstawić, zwłaszcza za kobietami, którym nadzorujący pracę Niemiec przydzielał niekiedy zbyt trudne prace do wykonania. I o dziwo! Niemiec, który umiał po polsku, pozytywnie reagował na  zdecydowane prośby Bronka.  Ale do zaciekłych walk w tym rejonie, w styczniu 1945 r., nie doszło, gdyż Niemcy nie mieli wojska, aby obsadzić wszystkie stanowiska bojowe, przygotowane do odparcia wojsk radzieckich. Dzięki temu okoliczne wioski: Wilki, Piskorzeniec, Borowa, Wojciechów, Sewerynów i Stanisławów ocalały. Po wojnie Bronek przez 2 lata pomagał ojcu w odlewaniu, w prymitywnych warunkach, aluminiowych rondli i garnków kuchennych z pozyskanego złomu, m. in. z rozbitego samolotu, leżącego na polu, przy wiosce Skąpe. Produkty odlewowe Jurków cieszyły się dużym popytem, gdyż bezpośrednio po wojnie brakowało wszystkiego, w tym także podstawowych artykułów gospodarstwa domowego.

Wykształcenie. Bronisław Jurek szkołę podstawową rozpoczął w Bliżynie, kontynuował w Borowej, a ukończył w Górach Mokrych, w 1947r. W tym też roku wstąpił do Liceum Pedagogicznego w Końskich. W maju 1948 r. jego rodzina opuściła wieś Wilki i osiedliła się pod Malborkiem w PGR Kaczynos 2, a po jakimś czasie przeniosła się do PGR Wielbark, gdzie jego ojciec –  Jan objął funkcję dyrektora i piastował ją do czasu przejścia na emeryturę. Bronek w Liceum Pedagogicznym osiągnął najlepsze wyniki spośród wszystkich absolwentów rocznika 1951 i dlatego został skierowany na studia do ZSRR. W  dwóch ostatnich latach pobytu w Liceum sympatyzował ze śliczną i wszechstronnie uzdolnioną Mirosławą Wawer, której mama – Natalia – była kierowniczką internackiej kuchni. W latach  1951 – 1956 studiował w Instytucie Budowy Obrabiarek i Narzędzi w Moskwie. Na Wydziale Mechaniki Precyzyjnej 6 czerwca 1956 r. obronił pracę „Kontrola kół zębatych” i otrzymał tytuł mgr inż. mechanika, specjalność mechanika precyzyjna (dyplom 669.876).Wkrótce wrócił do kraju, aby załatwić formalności związane z nostryfikacją dyplomu, pracą i mieszkaniem.

Procedury adaptacyjne. Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego 29 czerwca zaświadczyło pismem ZT. IX – org./410/56, iż Bronisław Jurek, absolwent Instytutu Budowy Obrabiarek i Narzędzi w Moskwie  (dyplom 669 876) ma prawo używania tytułu „inżynier magister mechanik”. To samo ministerstwo nakazem pracy „Nr DM – II – 47/56”, poprzez odpowiedni resort Ministerstwa Przemysłu Maszynowego skierowało go do pracy w Centralnym Biurze Konstrukcji Obrabiarek (dalej CBKO) w Pruszkowie. CBKO, które istniało od 31 grudnia 1949 r., prowadziło badania badawczo – rozwojowe poprzez wykonywanie prac projektowo – konstrukcyjnych dla przemysłu obrabiarkowego w Polsce, wzbogaconych o produkcję własnych maszyn. Bronisław Jurek został przyjęty do pracy 13 sierpnia 1956 r., z pensją 1300 zł miesięcznie, plus premia II kategorii (wielkości nie podano). W tym też dniu złożył zobowiązanie do przestrzegania tajemnicy służbowej i wojskowej pod groźbą  natychmiastowego zwolnienia. Dyrekcja biura załatwiła mu także mieszkanie w Pruszkowie, przy ul. Pułaskiego 19. Po załatwieniu spraw koniecznych życiowo przywiózł z Moskwy żonę – Reginę i sześciomiesięczną córeczkę Irenę. Rodzina Jurków zadomowiła się więc w Pruszkowie. Tu Bronek pracował aż do śmierci, czyli do września 1990 r. Żona –  mgr bibliotekoznawstwa – została zatrudniona  jako kierownik jednego z działów w Zakładzie Materiałów Biurowych, a w 1962 roku przeszła do pracy w CBKO, do Działu Spraw Osobowych.

Zakres prac badawczych CBKO. Realizowało ono głównie zadania w zakresie badań prototypów:

– elementów hydraulicznych, mechanicznych i elektromechanicznych

– mikroprocesorów układów sterowania, programowalnych układów sterowania, elektronicznych układów pomiarowych ze zdalnym odczytem i innych układów elektronicznych

– obrabiarek sterowanych numerycznie i automatycznych systemów obróbkowych

– oceny jakości wyrobów obrabiarkowych.

Doskonały zespół inżynierów z CBKO produkował na miejscu nowoczesne obrabiarki. Wysoką technologiczność i dokładność wykonania doceniali Japończycy i oni byli głównymi odbiorcami obrabiarek z Pruszkowa.

Etapy awansu zawodowego B. Jurka

1956 – 1962: starszy inżynier laborant

1962 – 1968: kierownik pracowni przekładni zębatych

1968–1970: kierownik Działu Konstrukcyjno – Doświadczalnego (decyzję dyrekcji zatwierdzała Rada Ministrów)

1970 – 1971: z – ca dyrektora technicznego ds. Zespołów i Badań

1972 – 1981: główny inżynier ds. Zespołów i Badań

5.08.1972: sekretarz utworzonego w Pruszkowie Biura Koordynującego współpracę krajów RWPG

1981–1990: główny specjalista ds. konstrukcji podzespołów i zespołów – kierownik Działu Konstrukcji Podzespołów i Zespołów.

Po 1980 r., w sytuacji gdy dyrektor – mgr inż. Jerzy Horodecki –  wyjeżdżał w sprawach służbowych, a zdarzało się to dość często i niekiedy na dłużej, Biurem kierował, na jego prośbę, mgr inż. Bronisław Jurek.

Działania doradcze. W latach 1957 – 1961 był czterokrotnie oddelegowany przez dyrekcję CBKO w Pruszkowie, na konieczne okresy czasowe, do zakładów produkujących nie tylko obrabiarki, ale także frezarki i inne maszyny specjalne z zamiarem udzielenia pomocy przy rozwiązywaniu złożonych problemów technicznych, dotyczących głównie  produkcji obrabiarek. Zakłady, w których pracował okresowo to:

1. Jarocińska Fabryka Obrabiarek

2. Fabryka Maszyn Bydgoszcz

3. Zakłady Przemysłowe 1 – Maja w Pruszkowie

4. Elbląska Fabryka Urządzeń Kuziennych

W tym też czasie, a i w późniejszym okresie także,  był wielokrotnie odraczany z ćwiczeń wojskowych ze względu na charakter wykonywanej pracy, która także służyła potrzebom wojskowym.

Prace naukowo – badawcze i rozwojowe

1. Zespół sześciu inżynierów, którym kierował mgr inż. Bronisław Jurek opracował w 1971 r. konstrukcję i technologię oraz wdrożył do produkcji polską przekładnię śrubową toczną typu VNB. W skład zespołu wchodzili: Edward Pospiech, Włodzimierz Kaśkosz, Ryszard Trakul, Cezary Kopczyński, Jarosław Marszałł i Jan Ulanowski. Wynalazek ów dał zespołowi zaszczytną I nagrodę w ramach „XIII Konkursu „Życia Warszawy” i OW NOT –  Mistrz Techniki – Warszawa 1971”. Gratulacje i podziękowania złożył całemu zespołowi zarówno minister Przemysłu Maszynowego jak i podsekretarz stanu w tym Ministerstwie, inż. Aleksander Kopeć. Wynalazek wdrożono do produkcji w Fabryce Obrabiarek Precyzyjnych „Avia” w Warszawie.

2. W 1976 r. mgr inż. Bronisław Jurek opracował album obliczeniowo –  laboratoryjny „ Projektowanie kół zębatych walcowych, stożkowych i przekładni ślimakowych”, który powielony wielokrotnie przekazano do biur konstrukcyjnych przemysłu obrabiarkowego. Zaoszczędziło to około 80% czasu w projektowaniu kół zębatych.

3. Niewielki udział B. Jurka w konstrukcji i wdrożeniu do produkcji elektromagnesów typu ESB i EZB  stosowanych w hydraulice sterującej. Wdrożono do produkcji w Fanimie w Przemyślu.

4. Znaczny udział w konstrukcji bloków prowadnicowych tocznych typu: XTK, XTR i BT. Rok ukończenia prototypów i serii informacyjnych w CBKO 1977 r. Za życia B. Jurka nie wdrożono do produkcji.

5. Współudział w opracowaniu koncepcji rozwoju technicznego przemysłowych robotów obrabiarkowych PRO. Wdrożono do produkcji w ZEO Ciechanów.

6. Znaczny udział w opracowaniu konstrukcji i wdrożeniu do produkcji lamp oświetleniowych dla obrabiarek. Pierwsze wykorzystano w POLAM – MEOS w Warszawie.

7. Uczestnictwo we wdrażaniu licencji niemieckiej firmy Bosch Rexroth w uruchamianiu produkcji hydrauliki siłowej w zakładzie produkcyjnym w Wadowicach. Zakończono wdrażanie w 1979 r.

8. Nadzór nad przygotowaniem technicznym do wdrożenia induktorów segmentowych i taśmowych. Nie podano gdzie.

9. Nadzór nad opracowaniem PN i BN w zakresie obrabiarek i ich zespołów. Program finansowany przez TELEKOM Warszawa.

Wynalazki – świadectwa ochronne, patenty

Wynalazczy  umysł B. Jurka, który ujawnił się już w okresie młodości, rozwijał w Instytucie, a doskonalił poprzez studiowanie fachowej literatury niemieckiej i rosyjskiej, owocował wieloma wynalazkami, mającymi szerokie zastosowanie w produkcji obrabiarek sterowanych numerycznie.

1. Współautorstwo, „Zespół toczny prowadnicy z zamkniętym obiegiem kulek”, nr świadectwa 34148, 25 sierpnia1970r.

2. Współautorstwo, „Zespół nakrętki przekładni śrubowej tocznej z regulacją napięcia wstępnego”, nr świadectwa 43253, 28 grudnia 1971r.

3. Autorstwo, „Zespół nakrętki przekładni śrubowej tocznej z regulacją napięcia wstępnego”, nr świadectwa 15248, 7 września 1971 r.

4. Autorstwo, „Blok prowadnicy toczny”, nr świadectwa 62548, 24 kwietnia 1975r.

5. Autorstwo, „Elektromagnes prądu stałego”, świadectwo nr 121424, 18 maja 1979 r.

6. Autorstwo, ‘Elektromagnes prądu zmiennego”, świadectwo nr 135745, 19 stycznia 1979 r. Wdrożono do produkcji w Fanimie w Przemyślu (produkowano wyroby z dziedziny automatyki).

7. Autorstwo, „Elektromagnes prądu stałego”, świadectwo nr 38992, 3 czerwca 1980 r. Wdrożono w Fanimie w Przemyślu.

8. Autorstwo, „Przegub cierny kolisty”, świadectwo nr 140 375, 17 października 1980 r. Wdrożono do produkcji w Wytwórni Sprzętu Oświetleniowego, POLAR – MEOS w Warszawie.

9. Autorstwo, „Przegub cierny”, świadectwo ochronne nr 41346,18 października 1980 r. Wdrożono w POLAM – MEOS w Warszawie.

10. Autorstwo, „Elektromagnes prądu zmiennego”, świadectwo nr 132883, 24 kwietnia 1981 r. Wdrożono w Fanimie w Przemyślu.

11. Autorstwo, „Podstawa obrotowa wysięgnika lampy”, świadectwo nr 47164, 8 sierpnia 1982 r. Wdrożono do produkcji w POLAM – MEOS w Warszawie.

12. Autorstwo, „Oprawa ze źródłem światła halogenowym”, 8 marca 1982. Wdrożono w POLAM – MEOS w Warszawie.

13. Autorstwo, „Elektromagnes prądu stałego”, świadectwo nr 157175, 1 października 1982 r. Wdrożono w Fanimie w Przemyślu.

14. Autorstwo, „Przegub cierny”, świadectwo nr 168391, 29 października 1982 r. Wdrożono w POLAM – MEOS w Warszawie.

15. Autorstwo, „Oprawa ze źródłem światła żarowym”, świadectwo nr 47169, 8 marca 1982 r. Wdrożono w POLAM – MEOS w Warszawie.

Patenty przyznawało każdorazowo Ministerstwo Przemysłu Maszynowego, zaś świadectwa ochronne dyrekcje właściwych zakładów. Ewidencjonowaniem wszelkich wynalazków w CBKO zajmował się Dział Wynalazczości i Ochrony Patentowej.  Mgr inż. Bronisław Jurek opatentował dwa wynalazki. Są to:

1. „Zespół toczny prowadnicy z zamkniętym obiegiem kulek”, nr patentu 59594.

2. „Tarcza podzespołu z korpusem porcelanowym”, nr patentu R 12555.

Współpraca w ramach RWPG

W 1971 r. (dnia i miesiąca nie podano) mgr inż. Bronisław Jurek przewodniczył grupie redakcyjnej przy ostatecznym opracowaniu porozumienia w zakresie wspólnego planowania RWPG prac naukowo – badawczych w dziedzinie obrabiarek do metali sterowanych numerycznie (OSN).

2 sierpnia 1972 r. został sekretarzem (de facto kierownikiem) Biura Koordynującego wykonanie zadań wynikających dla resortu Przemysłu Maszynowego – z „Porozumienia” zawartego i podpisanego w Moskwie 19 stycznia 1972 r. Porozumienie nakładało na PRL wspólne planowanie wybranych typów obrabiarek skrawających. Funkcję tę pełnił jednocześnie z zajmowanym stanowiskiem głównego inżyniera ds. Zespołów i Badań. W ramach prac koordynujących współpracę wielokrotnie wyjeżdżał do Bułgarii, Rumunii, CSSR, NRD, ZSRR i na Węgry. Z autopsji wiem (znałem osobiście Bronka), że najczęściej wyjeżdżał na Węgry. Zależało mu na tym, aby przemysł precyzyjny w tym kraju rozwijał się równie szybko jak np. w NRD czy ZSRR. Na sympozjach dotyczących obrabiarek wygłaszał referaty, w których mówił m. in. o potrzebie unifikacji, czyli zmniejszaniu różnorodności podzespołów na rzecz uniwersalności wyrobów, prowadzącej do perfekcji  jakościowej i pozwalającej  produkować szybciej i taniej.. Ale zanim nastąpiło sformalizowanie współpracy w dziedzinie produkcji obrabiarek skrawających numerycznie do metali kraje tzw. socjalistyczne współpracowały od początku ich istnienia w różnych dziedzinach gospodarki. Odbywały się np. targi techniczne w Lipsku (1959, 1962), w Brnie (1961), organizowano konferencje, wygłaszano referaty, przygotowywano grunt do ściślejszej współpracy. Na owych targach mgr inż. B. Jurek prezentował produkty wytworzone w CBKO w Pruszkowie, a na konferencjach był aktywnym uczestnikiem obrad, wnosząc twórczy wkład w ostateczne ustalenia, podejmowane przez zebranych.

Publicystyka. Był współautorem pierwszego w swoim życiu artykułu „Nowa szlifierka do kół zębatych”, który ukazał się w moskiewskim czasopiśmie „Stanki i instrument” w 1958 r. Od 1959 r. współpracował z czasopismami naukowo – technicznymi, głównie z miesięcznikiem „Mechanik”, publikującym innowacyjne rozwiązania dla nowych maszyn i tygodnikiem „Przegląd Techniczny”, nazywanym „Gazetą Inżynierską”, poświęconą głównie sprawom techniki i przemysłu”. W latach 1959 -1986 opublikował w sumie około 120 artykułów. Nie sposób wyliczyć wszystkie tytuły jego wypowiedzi pisemnych na temat nowatorskich rozwiązań w produkcji obrabiarek do metali. Dla przykładu podam tylko kilka: „Wiórkowanie kół zębatych”, „Mechanik” 1959; „Postępowa metoda frezowania kół zębatych”, „Mechanik” 1960; „Frezowanie kół zębatych po przekątnej”, „Mechanik” 1960; „Obróbka stożkowa kół zębatych” – publikacja PWN 1961r., od str. 464 tekst B. Jurka tłumaczony z jęz. rosyjskiego; „Elementy toczne w budowie obrabiarek” 1966 r. Tekst ukazał się w „Mechaniku” i „Przeglądzie Technicznym”. Publicystyka o tematyce obrabiarek sterowanych numerycznie umacniała pozycję B. Jurka w gronie czołowych inżynierów polskich, specjalistów mechaniki precyzyjnej,

Zarobki. Na początku pracy w CBKO zarabiał 1300 zł, plus premia II stopnia (wielkości nie znamy). Z każdym rokiem jego przydatność i znaczenie dla Biura rosły. Rosło też jego wynagrodzenie. Od 3 kwietnia 1963 roku jego pensja zasadnicza wynosiła 4.300 zł, a w 1972 już 5.000. Każde przeszeregowanie w tabeli plac musiało być zgodne z uchwałą Komitetu Ekonomicznego przy Radzie Ministrów.  Od pewnego okresu miał, co roku przyznawany na wniosek bądź to Centralnego Zarządu Przemysłu Obrabiarkowego PONAR, bądź Ministerstwa Przemysłu Maszynowego, nieopodatkowany dodatek specjalny; w roku 1986 wynosił on 2000 zł. 8 maja 1981 r. przyznano mu dodatek 20% z tytułu wysługi lat. Charakterystyczne pod tym względem są lata 80. XX w, w których panował kryzys gospodarczy i wysoka inflacja. Jego wynagrodzenie w 1986 r, wynosiło 29. 542 zł,  w tym: płaca zasadnicza 18.000 zł, dodatek funkcyjny 5000 zł, dodatek specjalny 2.000 zł oraz stosowna premia, której wielkości nie znamy. Wysokość wynagrodzenia robi wrażenie, ale jeśli dodamy do tego fakt, że średnia krajowa zarobków  w tym roku to 24. O95 zł ( źródło www. gus. stat.  gov. pl ), to wielkość zarobków Bronka nie jest imponująca. Poruszał się w terenie starym Dużym Fiatem (FSO 125 p). Drobne usterki, a niektóre i poważniejsze w samochodzie , jako inżynier, usuwał sam, i dlatego robił to profesjonalnie  Żył zatem skromnie, jak przeciętny statystyczny Polak.

Życie prywatne. Bronek wysoki, przystojny szatyn, o wspaniałej sylwetce i przenikliwym ujmującym spojrzeniu mógł podobać się kobietom. I podobał się koleżankom z Liceum Pedagogicznego w Końskich, podobał się też studentkom z Instytutu w Moskwie. Ale za żonę wybrał Reginę z domu Bojec (Bojcównę), moskwiczankę, studentkę IV roku bibliotekoznawstwa z Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa. I choć Regina nie należała do najpiękniejszych, to jednak płynął przez nią strumień piękności i dlatego Bronek zakochał się w niej sercem i duszą. Nazywał ją „moją Redzią” Pochodziła z inteligencji, była bezpartyjna,  dobrze władała jęz. niemieckim i angielskim. Ślub cywilny wzięli w 1955 r. (kościelnego nigdy nie mieli). Zamieszkali w niewielkim pokoiku, mieszkania spółdzielczego, które udostępniła im babka panny młodej. Mieszkali tu do sierpnia 1956 roku. I tu urodziła się 12 marca 1956 roku ich córka, której nadano imię Irena. W  Pruszkowie zamieszkali pod koniec sierpnia 1956 r. Po okresie zauroczenia w życiu rodziny Jurków nastała rutynowa codzienność: dom – praca, praca – dom, wychowywanie córki, zakupy, wyjazdy na święta do rodziców Bronka, sporadyczne odwiedziny wujostwa Kaczmarków we wsi Wilki i przy okazji kuzyna Hajduka Stanisława i jego rodziny w  Gustawowie, pobyty wakacyjne w dobrze urządzonym ośrodku wczasowym CBKO, znajdującym się nad jeziorem Wiartel k. Pisza. Gorąca miłość między Reginą i Bronkiem, zrodzona w Moskwie w 1954 r., w miarę upływu czasu traciła swą intensywność i ostatecznie w 1979 zupełnie się wypaliła – małżeństwo się rozpadło. W tym czasie ich córka – Irena była już na IV roku  Instytutu Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego, specjalność nauczyciel – tłumacz. Po trzech latach Bronek ożenił się ponownie z o 15 lat młodszą piękną Polką, Urszulą Śladowską. Małżeństwo oparte na zrozumieniu, tolerancji i miłości było szczęśliwe. Ale szczęście nie trwa wiecznie. Po jakimś czasie pojawiły się kłopoty zdrowotne. Początkowo były to dolegliwości związane z układem trawiennym. Za radą znajomego księdza podjął kurację ziołową, która w znacznym stopniu poprawiła jego stan zdrowia, ale nie na długo. Intensywna praca zawodowa, działalność integrująca kraje RWPG w dziedzinie produkcji obrabiarek do metali i szeroko zakrojone prace na rzecz własnego środowiska nadszarpnęły jego siły. Okres stanu wojennego i kryzys ekonomiczny po 1981 r. zrodziły nieufność do członków PZPR- u. A Bronek należał do partii i to już od 1953 r. Wstąpił do niej w Instytucie, w Moskwie, co gwarantowało dalsze bezpłatne studia, finansowane przez rząd polski, a dokładniej przez Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego.  I choć w dalszym zawodowym życiu Bronek nie miał dostatecznie dużo czasu, aby bardziej angażować się politycznie, to jednak skaza na życiorysie została i często dawała znać o sobie. Pierścień nieufności i podejrzeń stawał się coraz bardziej dokuczliwy.  Coraz bardziej tracił pewność siebie i coraz bardziej czuł się zagubiony. Finałem niepokojów i rozterek był zawał serca. Po okresie rekonwalescencji zaczął bardziej dbać o siebie. Częściej wyjeżdżał do ośrodka wczasowego nad jez. Wiartel. Tu dużo spacerował po sosnowym lesie, zbierał grzyby (potrawy z grzybów były jego ulubionymi), łowił ryby, pływał kajakiem i żaglówką, sądząc, że w ten sposób przedłuży sobie życie. Ale i tu dopadła go przedwczesna śmierć – kolejny, tym razem rozległy,  zawał i, po przewiezieniu do szpitala w Piszu, 22 września 1990 r. zmarł,  w wielu 60 lat. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Pruszkowie. Śmierć zmienia nastawienie do osoby zmarłej. Na pogrzeb przyszły tłumy: było dużo wieńców, kwiatów, były też patetyczne mowy pożegnalne. Nawet członkowie Solidarności, choć onieśmieleni, przyszli go pożegnać. Nie dożył ani emerytury, o którą się starał, ani jubileuszu 40 – lecia pracy, który miał przypaść 13 grudnia 1990 r.

Podsumowanie. Na pytanie: co stanowiło meritum pracy zawodowej mgr inż. Bronisława Jurka można odpowiedzieć tak. Prace prowadzone przez niego w CBPO zmierzały do kompleksowego przebadania i uruchomienia seryjnej produkcji nowoczesnych zunifikowanych szerokiego przeznaczenia elementów obrabiarek, które miały na celu skrócenie cyklów projektowania nowych konstrukcji obrabiarek do metali, zwiększenia technologiczności i dokładności ich wykonania. W większości przypadków elementy te miały szerokie zastosowanie w obrabiarkach sterowanych programowo i zwiększały możliwości eksportowe do krajów przemysłowo rozwiniętych.

Podziękowanie. Zgromadzenie informacji potrzebnych do napisania artykułu, dotyczącego czasów dość odległych, nie jest sprawą ani łatą, ani prostą. Pomagały mi w tym trzy osoby. Pierwszą z nich był Janek Warciński z Augustowa, kuzyn Bronka, mój serdeczny kolega z lat szkolnych, z którym utrzymuję żywe kontakty do dnia dzisiejszego. Niemal w każdej rozmowie z nim, bezpośredniej czy też telefonicznej, poruszaliśmy potrzebę upublicznienia zasług zawodowych Bronka. Rozmowy te poszerzały także zakres moich wiadomości na temat licznej, pracowitej i wszechstronnie uzdolnionej rodziny, z której pochodzi m. in. dr hab. Michał Warciński, prof. prawa na UW i jednocześnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego od 2016 r. Ja i Janek zawdzięczmy Bronkowi zawód nauczyciela, jaki zdobyliśmy w Liceum Pedagogicznym w Końskich.  On to bowiem w końcu czerwca 1951 r. przyjechał do Szkoły Podstawowej w Górach Mokrych i zabrał nasze dokumenty, które osobiście dostarczył do sekretariatu Liceum, a w czasie egzaminu wstępnego czuwał nad tym, aby przebiegał on dla nas pomyślnie. Za pomoc serdecznie  dziękuję także Agnieszce Wałachowskiej, aktualnej sekretarce Centrum Badawczo – Konstrukcyjnego Obrabiarek SP z o. o. (tak obecne nazywa się dawne CBKO), która skopiowane dokumenty, z Teczki osobowej mgr inż. Bronisława Jurka,  udostępniła  do wykorzystania. Dokumentów było dużo i nie wszystkie w dobrym stanie, ale p. Agnieszka poradziła  sobie  z tym doskonale. To dzięki jej wysiłkowi mogłem odtworzyć dość dokładnie przebieg pracy zawodowej naszego bohatera.  Z dużymi oporami zadzwoniłem do córki Bronka, obecnie Ireny Gołajewskiej z Pruszkowa, gdyż wiedziałem, że po rozwodzie rodziców trzymała stronę matki i  z niechęcią odnosiła się do  ojca. Ale wbrew moim obawom okazała się bardzo miłą rozmówczynią, która uściśliła wiele wątków dotyczących życia rodziny. Bardzo jestem jej wdzięczny za okazaną pomoc i przyjazne słowa skierowane do mnie. Wdzięczność moja jest tym większa, że, jak dowiedziałem się wcześniej, dba ona o grób śp. Bronisława Jurka. Przypuszczam zatem, że na grobie jej ojca można, od czasu do czasu, zobaczyć świeże herbaciane róże, które tak kochał za życia.             

Przyznane odznaczenia i wyróżnienia:

• Złota Odznaka ZZM  (1964)

• Odznaka Tysiąclecia Państwa Polskiego ( 1966)

• Srebrna Odznaka „Za zasługi dla województwa warszawskiego” (1966)

• Złoty Krzyż Zasługi (1968)

• Odznaka XXV – lecia wyzwolenia Ziemi Pruszkowskiej (1970)

• Medal XXX-lecia PRL (1974)

• Order Sztandaru Pracy (1975)

• Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1975)

• Odznaka „Zasłużony dla województwa warszawskiego”(1977)

• Odznaka honorowa „Zasłużony dla Warszawy” (1984)


[1] W  pierwszej połowie lat 70. XX w. sąsiadujące ze sobą trzy miejscowości: Niwki, Piskorzeniec, Wilki, połączono w administracyjną  całość – Piskorzeniec. I choć nazwa Niwki wyszła już z użycia,  to  jednak nazwa Wilki funkcjonuje nadal, zamiennie z Piskorzeńcem. Do dawnej nazwy przywiązani są głównie starzy mieszkańcy Wilków. Piskorzeniec to nazwa topograficzna, gdyż niedaleko wioski, od strony południowej, są stawy, mokradła i muliste zbiorniki, a w nich piskorze – ryby słodkowodne.

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *